Data publikacji: 2009-02-08 | Odsłon: 5756 | Autor:kaskas
Chomik syryjski jest zwierzęciem często spotykanym w naszych gospodarstwach domowych. Jest
to jeden z nielicznych gatunków trzymanych w domach, którego pochodzenie możemy podać do samego początku -
wszystkie hodowane obecnie chomiki syryjskie pochodzą od rozmnożonego rodzeństwa znalezionego w Aleppo w
1930 roku. Do dziś prawie nieznane jest zachowanie tego gatunku w naturze. W 1997 oraz 1999 roku, w czasie
ekspedycji do Aleppo, złapane zostały kolejne okazy, dzięki którym możliwe było zbadanie różnic
występujących pomiędzy naszymi hodowlanymi zwierzętami, a tymi żyjącymi przez cały czas w swoim
środowisku naturalnym.
Ile chomików syryjskich jest w ogóle na świecie?
Gatunek ten żyje bardzo często w okolicy ludzkich osiedli, pól, gdzie jest traktowany często jako
szkodnik - owocuje to jego częstym zwalczaniem. Przez długi czas twierdzono, że gatunek ten został w
naturze do szczętu wytępiony, jednakże udaje się jeszcze od czasu do czasu znaleźć pojedyncze osobniki w
trakcie ekspedycji naukowych. Dla porównania, w samych tylko Niemczech w 2000 roku jako zwierzę domowe
trzymanych było około miliona chomików syryjskich. Na świecie obecnie w domostwach trzymanych jest około
7-8 milionów syryjków. Dodatkowo nie można zapomnieć o osobnikach tego gatunku trzymanych w laboratoriach.
Corocznie powstaje 1400 do 2200 publikacji poświęconych temu gatunkowi. Przyjmując, że do każdego
opublikowanego materiału użytych zostało około 200 zwierząt - daje to razem sumę nawet do 500 tysięcy
chomików rocznie. Na podstawie szacunków dotyczących żyjącego w naturze chomika europejskigo (Cricetus
cricetus) określono, że liczba dzikich chomików syryjskich waha się w granicach 50 - 200 tysięcy
sztuk. Brak jakichkolwiek danych potwierdzających tę teorię świadczy o tym, że gatunek ten jest na
wymarciu (nie licząc zwierząt trzymanych w domach). Jest bardzo możliwe, że w najbliższych latach
naturalny potencjał genetyczny pochodzący od zwierząt dzikich ulegnie całkowitej zagładzie.
.
Obszar występowania Mesocricetus auratus
Gatunek ten można spotkać głównie na bardzo żyznej i wykorzystywanej przez ludzi Wyżynie
Aleppskiej. Większość chomików zadomowiła się na wysokości pomiędzy 280 a 380 m n.p.m. Obszar zajmowany
przez te zwierzęta wynosi szacunkowo pomiędzy 10 a 15 tysięcy kilometrów kwadratowych (jest to bardzo
mało). Rozpościera się on na północ i południowy zachód od 2,5 milionowej metropolii Aleppo (po arabsku
Halab). Na zachodzie granicą jest Północnosyryjski Masyw Wapienny, na północy dociera do tureckiego pasma
górskiego Taurus. Na wschodzie ograniczony jest rzeką Eufrat, a na południowym wschodzie stepami. Granica
południowo zachodnia prawdopodobnie rozciąga się wąskim pasem aż do wysokości miasta Hama.
Klimat tego obszaru charakteryzuje się dużymi rocznymi i dziennymi różnicami temperatur, oraz
niewielkimi opadami (330 mm rocznie). Temperatury w ciągu dnia są bardzo zróżnicowane, zwłaszcza w porze
letniej. Przykładowo temperatura powietrza w sierpniowe południe sięga aż do 38 stopni, i wraz z
nadejściem zmierzchu opada do 30 stopni. Po zajściu słońca, i uaktywnieniem się chomików syryjskich
temperatury opadają bardzo szybko, sięgając około 15 stopni o północy, i spadając nawet do 6 przed
wstaniem słońca. Ziemia jednak nie zmienia tak drastycznie swojej temperatury jak powietrze. Na
głębokości 70 cm, gdzie najczęściej naukowcy znajdują siedliska chomika syryjskiego, średnia temperatura
ziemi od marca do czasu usamodzielnienia się młodych wynosi około 12 stopni. Natomiast temperatura
powietrza zmienia się od 4 do 18 stopni. Miesiące zimowe są wilgotne i zimne. Nie ma tak wielkich różnic
temperatury - oscylują przeciętnie około 10 stopni C. Na obszarze występowania chomika syryjskiego
pojawiają się także mrozy oraz opady śniegu. Są one jednakże krótkotrwałe. Przeciętnie są to 35,2 dni
mroźne w roku, a najniższe zanotowane temperatury sięgają od -4 do -9 stopni C. Te nieprzyjazne dni
chomiki syryjskie spędzają w zamkniętej norze, korzystają z uzbieranych przez lato zapasów, a od czasu
do czasu prawdopodobnie zapadają w sen zimowy.
Chomik syryjski jest zwierzęciem korzystającym z dużego terytorium. Uporczywie twierdzi się, że
jest to zwierzę żyjące w terenach półpustynnych oraz na stepach skalistych. Jest to błędne twierdzenie.
Gatunek ten można najczęściej spotkać przy terenach rolniczych. Można go zaobserwować tuż przy polach z
roślinami jednorocznymi, takimi jak: pszenica, jęczmień, soczewica, melony, ogórki, pomidory, oraz
hibiskus. Dzieje się tak, ponieważ akurat te rośliny z przyczyn środowiskowych muszą być nawadniane, a
co za tym idzie, Mesocricetus auratus ma systematyczny dostęp do wody.
Plusem zamieszkiwania takich terenów jest walka rolników z naturalnymi wrogami gryzoni: lisami,
szakalami, wężami oraz nocnymi łowcami (np. sowy). Problemem w takim środowisku są często spotykane
gromady psów. Największym wrogiem chomika jest jednak człowiek. Zwierzę to uznawane jest za zwykłego
szkodnika. Zwalczanie tego gryzonia na jego naturalnym obszarze występowania rozpoczyna się już w lutym.
Wtedy to chomiki syryjskie zaczynają wychodzić ze swoich nor, powodując, że wejścia stają się widoczne
dla ludzi. Stosuje się różne taktyki pozbywania się niechcianych gości. Między innymi zakopuje się w
ziemi kanistry, w które zwierzęta wpadają, lub znajdują w nich środki chemiczne zabójcze dla gryzoni.
Środki takie można bezpłatnie otrzymać od państwa. Dodatkowym problemem jest fakt, że nie ma
rozgraniczenia na wszędzie panoszące się myszy (Microtus sociales) oraz chomiki syryjskie.
Pierwsze według prawa są szkodnikami występującymi w nadmiarze, a drugie są zwierzętami objętymi
teoretyczną ochroną. Na chomiki zastawiane są pułapki oraz rozkładana jest trucizna. Ponadto, rokrocznie,
na przełomie maja i czerwca całe pole jest koszone, a następnie wypasane są tam ogromne ilości stad owiec.
Po zakończeniu tego etapu rola jest wypalana, a później przeorana. Oznacza to, że chomikowi zostaje
niewiele czasu na to, by wypełnić swoje spichlerze. Dodatkowo po wypaleniu roślin przez rolników zwierzę
nie ma jak pokryć swojego zapotrzebowania na wodę.
Tępienie gatunku i traktowanie jak szkodnika spowodowało, że obecnie Mesocricetus auratus
znajduje się na czerwonej liście IUCN jako gatunek o malejącej populacji i zagrożony wyginięciem.